Chirurg plastyczny lek. med. Robert Małek

Specjalista chirurgii plastycznej i ogólnej

Dla mnie największą wartością jest Pacjent, bo przecież medycyna to praca dla konkretnego człowieka. To przede wszystkim świadomość danego nam zaufania, które niesie za sobą obowiązki - przede wszystkim nie szkodzić (z łac. Primum non nocere). Medycyna to połączenie rzemiosła ze sztuką. Moim autorytetem nieustająco jest Dr Ludwik Rydygier - chirurg, profesor doktor medycyny. Był autorem wielu oryginalnych technik operacyjnych.
Chirurgia plastyczna to moja pasja, tak jak i sztuka. Potrzeba piękna jest zrozumiała, jednak zawsze warto pamiętać, że liczy się treść.

Wykonywane zabiegi chirurgiczne

Robert Małek - ZnanyLekarz.pl

Moje atuty

30 lat doświadczenia w zawodzie chirurga
Wielodyscyplinarne podejście do praktyki chirurgicznej
Tysiące wykonanych zabiegów chirurgicznych
Profesjonalna sala operacyjna
Doświadczony zespół anestezjologiczny i personel pomocniczy

Chirurgia plastyczna – subiektywne spojrzenie na historię i rozwój

Chirurgia estetyczna to dział medycyny, który powstał w wyniku marzeń człowieka o byciu zawsze pięknym i młodym. Kilka słów o chirurgii plastycznej i jej historii w bardzo subiektywnym spojrzeniu.

Chirurgia od zarania jej dziejów zajmowała się leczeniem osób chorych metodami inwazyjnymi czyli uzdrawianiem poprzez leczenie operacyjne. Pierwsze zabiegi chirurgiczne znane ze starożytnej literatury dotyczą rekonstruowania niektórych części ciała a zwłaszcza twarzy. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że chirurgia rekonstrukcyjna jest pionierką całej wielodyscyplinarnej chirurgii.

Pierwsze wzmianki o zabiegach plastycznych na twarzy pochodzą ze starożytnego Egiptu, ok 1200 lat p.n.e. Dotyczy to poprawiania wyglądu twarzy u zmarłych i zmumifikowanych ciał. Jego wygląd miał za zadanie ułatwić rozpoznanie osoby zmarłej, ażeby korzystał on z odpowiednich przywilejów. I tak np. Ramzesowi II wydłużono nos poprzez wetknięcie pod skórę kawałka kości i kilku pestek, natomiast królowej Nunjmet wepchano w policzki i brzuch bandaże.

Jednakże o prawdziwej chirurgii plastycznej jest dopiero mowa w indyjskich pismach z VI w p.n.e. spisanych w sanskrycie. Oto hinduski lekarz o imieniu Sushruta rekonstruował nosy z pobranej skóry z okolic czoła lub policzka. Zapotrzebowanie na taki zabieg było ogromne, ponieważ duża część ludności tamtego okresu „traciła” nosy w wyniku walk lub kary za cudzołóstwo lub z powodów chorobowych /gruźlica, syfilis/. Metoda ta jest stosowana z powodzeniem w czasach dzisiejszych, z pewnymi modyfikacjami. W tamtym okresie działalnością lecznicza zajmowali się kapłani jako najlepiej wykształcona grupa społeczna.

W Rzymie w okresie I-V wieku n.e. następuje dalszy rozwój dziedziny jaką jest chirurgia plastyczna. Bogaci rzymianie posiadali dużą wrażliwość na piękno ciała ludzkiego. I tak też rzymscy lekarze wykonywali zabiegi usuwania blizn, nieco bardziej skomplikowane procedury redukcji męskich sutków oraz wymagające olbrzymiej precyzji poprawianie zdeformowanych narządów płciowych. Do tego zestawu doszły również operacje twarzy, na przykład chirurgiczna regulacja powiek /dzisiejsza blefaroplastyka/ czy bardziej zaawansowane rekonstrukcje i korekcje nosów.

Okres średniowiecza to ogromny zastój w rozwoju medycyny, a zwłaszcza chirurgii plastycznej. Stało się tak za sprawą papieża Innocenty III, który kategorycznie potępił modyfikowanie ciał, uznając je za czyny diabelskie i grzeszne.

Okres renesansu to w skrócie dalszy rozwój technik rekonstrukcyjnych w obrębie nosa, ponieważ zapotrzebowanie nadal było wysokie z powodów opisanych powyżej. W wieku XVI pochodzący z Sycylii Gasparo Tagliagozzi zasłynął techniką przenoszenia płata skóry z ramienia na nos. Wiązało się to z trudnością utrzymania ramienia, przez kilka tygodni, w pozycji wymuszonej nad głową. Ale technika płatów odległych, przenoszonych utrzymała się do czasów współczesnych. W roku 1917 rosyjski okulista FiŁatow wykorzystał tą technikę do tworzenia płatów rurowatych i przenoszenie tym sposobem skóry w odlegle okolice ciała. Dopiero technika mikrochirurgicznego przenoszenia płatów zmarginalizowała tą metodę, ale nie skreśliła całkowicie. Warto przypomnieć, że w tamtym okresie zabiegi chirurgiczne były wykonywane przez cyrulików i w ich gabinetach, ponieważ tam był dostęp do ostrych narzędzi.

Jednak prawdziwy rozwój wszystkich dyscyplin chirurgicznych następuje wraz z rozwojem medycyny, od około XIX wieku i przedstawia się w formie „milowych kroków” takich jak:

  • wprowadzenie zasad aseptyki
  • znieczulenia podczas zabiegów operacyjnych
  • leczenie bólu
  • wprowadzenie antybiotykoterapii
  • leczenie płynami oraz krwią i preparatami krwiopochodnym
  • wprowadzenie intensywnej terapii wraz z dożywieniem, czyli hyperalimentacja
  • rozwój metod obrazowych w diagnostyce /USG, CT, MR/
  • stały rozwój instrumentarium i materiałów chirurgicznych /nici, opatrunki/

W 1818 r. pojawił się termin „operacja plastyczna„. Jako pierwszy zastosował go Karl Ferdinand von Graefe. Był to niemiecki chirurg urodzony w Warszawie, skończył medycynę w Halle i Lipsku, a pracował na Uniwersytecie w Berlinie. Tam doskonalił techniki operacyjne rekonstrukcji nosa znane ze starożytnych Indii i również technikę Tagliagozzi. Wyniki opisał w pracy pt. ”Rhinoplastik”. Leczył również wrodzone rozszczepienia podniebienia. W tym okresie zaczęto wykonywać pierwsze operacje mające na celu tylko poprawę wyglądu, a więc narodziny chirurgii estetycznej. Pierwszy był w 1845 roku niemiecki chirurg Johann Friedrich Dieffenbach ze słynną operacją nosa, przeprowadzoną wyłącznie w celach estetycznych. W 1897 r. Alfred Pousson dokonał operacji zmniejszenia piersi. Pierwsza w dziejach plastyka brzucha została wykonana zaledwie 2 lata potem przez Howarda Kelly. A pierwszą książkę dotyczącą chirurgii kosmetycznej “The Correction of Featural Imperfection” wydano w 1907 roku. Chirurgia estetyczna zaczęła przyspieszać.

Kolejny olbrzymi skok w rozwoju chirurgii plastycznej wiąże się z I i II Wojną Światową. Wprowadzono coraz bardziej skuteczną broń konwencjonalną i chemiczną. Z wojny wracali młodzi ludzie pozbawieni kończyn, z wypaloną skórą, zmasakrowanymi przez odłamki twarzami, z urwanymi nosami czy uszami. Pochodzący z Nowej Zelandii laryngolog Harold Gillies zebrał ekipę lekarzy i w jednym z londyńskich szpitali wykonywał zabiegi rekonstruowania twarzy rannych, rozwijając nowe techniki operacyjne, w tym również przeszczepianie płatów skóry pobranych z innych części ich ciał.

Gillies nauczał innych, stał się wybitnym specjalistą i jest uznawany za ojca chirurgii plastycznej. Podczas II wojny światowej zorganizował w Wielkiej Brytanii kilka stanowisk, gdzie dokonywano operacji plastycznych. Jednym z jego uczniów był Arhibald McIndoe, który operował pilotów RAF-u w czasie wojny. Natomaist Gilles i McIndoe założyli Klub Królika Doświadczalnego, gdzie dokonywali zabiegów mających na celu rekonstrukcję twarzy i ciał żołnierzy - ofiar II wojny światowej. Ponadto Gilles zasłynął jeszcze w jednej kwestii. Otóż jako pierwszy - w 1946 r. - przeprowadził operację zmiany płci z żeńskiej na męską. Następny zabieg przeprowadził w 1951 r. i tym razem mężczyzna stał się kobietą. Jego metoda zastosowana podczas tych operacji była wzorem dla innych lekarzy przez kolejne 40 lat.

Pierwszą kobietą chirurgiem plastycznym była Suzanne Noël francuska lekarka, która poświęciła się poprawianiu ciała ludzkiego. Najpierw pomagała rannym żołnierzom w czasie wojny. Następnie zajęła się chirurgią estetyczną. Operowała nosy, piersi, podbródki. Wykonywała też liftingi, rekonstrukcje brzucha i inne zabiegi poprawiające wygląd. W 1926 roku napisała nawet książkę będącą jednym z pierwszych podręczników chirurgii estetycznej. Nie tylko wykładała prawidła sztuki, ale też podkreślała jej socjologiczny i psychologiczny wpływ. Oprócz tego, że praktykowała medycynę, Suzanne Noël była też zdeklarowaną feministką. Lekarka miała własne spojrzenie na sprawę. Była święcie przekonana, że jej specjalizacja odegra kluczową rolę w emancypacji kobiet. Do lekarki zgłosiła się kobieta, która ze względu na wiek nie mogła już zarabiać na własne utrzymanie. Noël przeprowadziła na niej jeden ze swoich pierwszych zabiegów liftingu. Operacja okazała się tak dużym sukcesem, że po rekonwalescencji pacjentka natychmiast znalazła nową pracę. Podobnych przypadków było więcej. O pomoc doktor Noël zaczęła się ubiegać pewna śpiewaczka operowa. Mimo swojej sławy i anielskiego głosu przez pomarszczoną twarz nie dostawała już angaży. Nie pozwalano jej nawet śpiewać za darmo dla weteranów w szpitalach! Wreszcie była też pewna sześćdziesięcioletnia menedżerka ze sklepu z towarami luksusowymi, która straciła pracę przez to, że po prostu… wyglądała na swoje lata. Dr Noël podkreślała, że z trudnej sytuacji wszystkim tym kobietom pozwoliła wyjść odpowiednia operacja plastyki. Pacjentki odmłodniały, odzyskały pewność siebie i udało im się zdobyć źródło utrzymania.

Nad Wisłą chirurgia plastyczna także miała się dobrze. Zaczęło się od profesora Ludwika Rydygiera, który był na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku uznawany za jednego z najlepszych chirurgów na świecie. Chociaż sam nie praktykował na co dzień naprawiania defektów, opracował i opisał kilka metod, które są stosowane po dziś dzień. Jego zastępca, Antoni Gabryszewski, wydawał prace naukowe i przede wszystkim wykonywał zabiegi chirurgii plastycznej.

Rozkwit chirurgii trwa nadal. Wojenne doświadczenia umożliwiły wprowadzenie nowatorskich metod, tym razem jednak wykorzystywane były one nie w celu ratowania życia czy leczenia pacjentów, lecz do poprawiania urody. Z usług chirurgów plastyków masowo zaczęły korzystać gwiazdy, choć nigdy się do tego nie przyznawały. Wśród nich znajdziemy chociażby Marlenę Dietrich, która skorygowała kształt nosa, również Marilyn Monroe, która poszła jeszcze dalej, decydując się także na powiększenie podbródka za pomocą silikonowej protezy. Poza gwiazdami, zabiegi dostępne były jednak tylko dla najzamożniejszych, nie cieszyły się więc dużą popularnością.

Obecnie operacje plastyczne spowszechniały i stały się nie tylko popularnym ale i przystępnym sposobem na poprawianie ciała i walkę z kompleksami. Temat poprawiania własnej urody za pomocą chirurgii plastycznej przestaje być już tabu, a staje się normą. Coraz więcej osób przyznaje się przed rodziną czy sąsiadami do wykonanych zabiegach plastycznych. Mówią otwarcie, że np. poprawiły opadające powieki lub zrobiły plastykę powłok brzucha po ciąży.